kubeczko małgośka - * * * [przebudzenie]
przebudzenie
długie konanie zmarniałej rzeczywistości
rodzącej strach,ból,niespełnienie
los wznosi swe oczy do boga
szukając go pośród
głosów szarej codzienności
modlę się razem z nim
oblewając świętość gorzkimi łzami
milczenie
odwieczna pustka umarłego bóstwa
nie słyszy nikt
bo któż odpowie na tak żałosne wołanie?
los się uśmiecha
odsuwa od świętego
zostaję sama w sidłach
zatrutej świadomości
długie konanie zmarniałej rzeczywistości
rodzącej strach,ból,niespełnienie
los wznosi swe oczy do boga
szukając go pośród
głosów szarej codzienności
modlę się razem z nim
oblewając świętość gorzkimi łzami
milczenie
odwieczna pustka umarłego bóstwa
nie słyszy nikt
bo któż odpowie na tak żałosne wołanie?
los się uśmiecha
odsuwa od świętego
zostaję sama w sidłach
zatrutej świadomości
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
rozczarowanie samotność żal smutek
rozczarowanie samotność żal smutek
Pozostałe wiersze autora:
* * * [kaplica usłana dzikością]
* * * [przebudzenie]
* * * [Zapomniałam Twoje imię]
* * * [kaplica usłana dzikością]
* * * [przebudzenie]
* * * [Zapomniałam Twoje imię]